niedziela, 17 listopada 2013

Wishlista jesienno-zimowa

Każdy o czymś marzy, nawet blogerki :) Ciągle na blogach pojawiają się coraz to nowe zachcianki więc i ja postanowiłam zrobić swoją wishlistę... Mam nadzieję, że uda mi się choć niektóre z tych podpunktów zrealizować :)



1. Produkty do włosów marki Tigi Bed Head.



2. Pikowana kamizelka bądź kurtka.


3. Futrzana kamizelka.

4. Forma do pieczenia babeczek. 


5. Cień Mac Satin Taupe.



6. Patera z Ikei - seria Angenam.


7. Suchy szampon Batiste (nie ważne jaka wersja). 



Jak tam Wasze wishlisty i marzenia ? :) 

Good luck!
Y hasta la vista!

czwartek, 14 listopada 2013

Chic Nude :-)

Pomadka firmy Avon z serii "Idealny pocałunek". Jest to pomadka, powiedziałabym, że w bardzo naturalnym kolorze... utrzymuje się na ustach ok. 1-1.5 h oczywiście nie jedząc i nie pijąc w tym czasie. Cena regularna sięga ok. 32 zł (tyle nie dałabym chyba za tę pomadkę) ale bardzo często można ją spotkać w promocyjnej cenie jaką jest ok.15-16 zł. Wydaje mi się, że cena ta jest w miarę ok jak na tego typu produkt. Dobrze mi się ją nosi i często po nią sięgam :) a właśnie tak prezentuje się na ustach:









niedziela, 10 listopada 2013

TRENDS, FALL/WINTER 2013 - szarawe paznokcie

Dziękuje wszystkim za wsparcie i miłe słowa pod ostatnim postem :) Wiele mi to dało :)))

Czas na kolejne wydanie paznokci :) Tym razem w szarym odcieniu firmy Lovely.   


Jak widać na zdjęciu są już troszkę starte końcówki paznokci. Jest to trzeci dzień noszenia. W piątym zaczęły już niestety odpryskać :(



Dwie warstwy, zresztą zawsze taką ilość kładę, chyba że potrzeba więcej.



Już przestawiam się na smutne, jesienne kolorki... chociaż nikt nie powiedział, że jesień musi być nudna :) Może mnie na coś szalonego najdzie :D


Czy poleciłybyście mi jakiś dobry czarny lakier ? :)
Good luck!
Y hasta la vista!

czwartek, 7 listopada 2013

Trudny czas ;-(

     Mam mały zastój w pisaniu. Niestety wiele rzeczy dzieje się w moim życiu, zwłaszcza tych nieprzyjemnym i po prostu nie mam sił ani nawet ochoty pisać. Wiele poświęcam blogowi... zresztą każda z Was, która go prowadzi doskonale wie o czym mówię. Jest masa pracy przy zdjęciach, obróbce, napisaniu posta, skleceniu tych kilku zdań, aby całość w miarę naszych możliwości wyglądała dobrze. Mam jeszcze szkołę, która nie należy do łatwych; język, który muszę ciągle doskonalić i jeszcze prywatne życie, w którym mam nowo powstałą, istną trzecią wojnę światową. Poświęciłam się nie tylko blogowi i zrezygnowałam z wielu ważnych dla mnie rzeczy i osób a teraz muszę jakoś wrócić do punktu, w którym byłam jakiś czas temu.

     Trudno mi się pozbierać po ostatnich wydarzeniach. Mam nadzieję, że mnie rozumiecie. Myślę, że każda osoba kiedyś już przechodziła bardzo trudny okres w życiu i wiecie jak to jest. Bliscy mówią - przestań o tym myśleć, weź się w garść i zacznij działać i normalnie żyć. Chyba wiemy, że łatwiej powiedzieć niż zrobić. Oni nie wiedzą jaka jest sytuacja i nie zdają sobie sprawy jak bardzo to bolesne i ciężkie. Staram się normalnie funkcjonować ale czasem się nie da, no po prostu NIE DA! Na to trzeba troszkę czasu. Boję się, że to wszystko wyjdzie mi tylko na gorsze. Mam teraz ponad tygodniową przerwę, na którą bardzo czekałam, bo chciałam się zrelaksować i odpocząć a tym czasem nie myślę o niczym innym, nie potrafię się nauczyć na nowy tydzień, przeczytać dwóch lektur itd. 


Już z góry dziękuję za wyrozumiałość i zrozumienie mojej sytuacji. 

    Mam przygotowanych już kilka notek na ten miesiąc, oczywiście w miarę możliwości i ochoty będę nadrabiać wszystko (ale czasem może to nie wypalić). Mam tylko nadzieję, że niedługo (jak najszybciej!) uda mi się pozbierać do "kupy" :) 

Good luck!
Y hasta la vista!

Mam nadzieję, że przynajmniej u Was wszystko w porządku :)))

środa, 6 listopada 2013

Październikowe zdobycze :)

Kilka nowości jakie udało mi się zdobyć podczas minionego miesiąca :)

Mój pierwszy róż firmy Inglot, którą bardzo bardzo lubię :))) Zaczynam pomału lecz sukcesywnie kolekcjonować ich kosmetyki. Zdecydowałam się na bardzo delikatny a zarazem świeży różowy kolorek aby lekko ożywić zmęczoną buzie. 


W drogeriach zakupiłam na promocji cień w musie Catrice 070 Mauvie Star (kupiony za 6,99 zł) i pomadkę 01 Velvet Rose. 



W Pepco dorwałam bardzo ładne filcowe podkładki pod kubki :) Cena za 4 sztuki.



W TK Maxx dostałam pudło na kosmetyki do łazienki za cenę 44,99 zł. Pudło pomieściło wszystkie kosmetyki głównie do pielęgnacji, które zalegały mi na półeczce i bardzo nieestetycznie wyglądały :( Teraz to wszystko mieści się w jednym miejscu :)



A do H&M zaszłam tylko i wyłącznie ze względu na szaleństwo zakupowe i kartę rabatową -20zł na zakupy powyżej 50 zł. Szukałam na dziale bieliźnianym/piżamowym fajnych paputków do domu, bo moje które zakupiłam ponad rok temu w Carry niestety już się pomału drą. Maltretowałam je strasznie :P Niestety nic szałowego nie znalazłam, ale udało mi się upolować bardzo ładne dresowe spodnie oraz dwa drobiazgi takie jak gumki i spineczki, które będę używać do koczka :) Za całość zamiast prawie 60 zł zapłaciłam niecałe 40 zł. Czyli praktycznie tyle ile wynosiły same spodnie :)





W Biedronce znalazłam moją ulubioną odżywkę do włosów razem z szamponem :) Potrzebowałam czegoś nowego po nieudanych próbach mycia głowy szamponem delikatnym z YR.. (o tym później na blogu, muszę się zebrać i napisać recenzję myślę, że pojawi się bardziej pod koniec miesiąca)... Ten duet sprawdza się u mnie dobrze ale nie tak wyśmienicie jak ta odżywka z szamponem z serii Repair z YR :) 



A teraz coś co mnie strasznie zdenerwowało... :/ Dwa razy z rzędu spadła mi paletka MUA, którą zakupiłam w Pepco... za pierwszym razem praktycznie nic się nie stało ale za drugim....
Mimo tego, że na zdjęciu aż tak strasznie to nie wygląda to już te cienie nie nadają się do użytku :(




Good luck!
Y hasta la vista!

niedziela, 3 listopada 2013

Zdenkowani :-)

Kolejna denko :) Ten czas leci strasznie szybko... 

Yves Rocher, Pure system maseczka głęboko oczyszczająca 2x --> Nie wiem czy jest aż tak mocno oczyszczająca ale efekt był całkiem przyjemny :)

BeBeauty, Mleczko łagodzące do skóry suchej i wrażliwej --> Moja mama to mleczko używała i była całkiem zadowolona. Mama się nie maluje więc oczyszczała swoją buzię tylko z brudu dziennego.

Baush+Lomb, Bio true płyn do soczewek --> świetny :) pojawił się w tych ulubieńcach

BeBeauty, płyn micelarny do skóry wrażliwej --> 2 z 3 buteleczek już w koszu. Nie przypadł mi on zbytnio do gustu dlatego ucieszę się jak wykończę ostatnie opakowanie :) Recenzja tutaj


Avon, Żel pod prysznic przeciw wypryskom --> mam kilka wyprysków na ciele ale niestety nie pomógł mi ich zwalczyć. Nie zakupię go ponownie.

OS, żel pomarańcza i lukrecja --> tego zapachu nie mogłam znieść. Już wyraziłam swoją opinię na temat tych żeli. Nie porwały mnie i na pewno ich nie zakupię ponownie. Żel wykończyła mama bo ja nie byłam w stanie. 

Tołpa, regenerujący płyn do higieny intymnej --> bardzo lubię. Już zakupiłam kolejne opakowanie. Wprawdzie tani nie jest ale za to wydajny :) Plus za pompkę.


Listerine, płyn do płukania ust ZERO --> Mój ulubiony. Nie zamienię nigdy :)

Elmex, pasta do zębów --> jedna z moich ulubionych.

Bi-es, dezodorant --> sygnowany Hannah Montana. Mama zakupiła mi go gdy poprosiłam o mały dezodorant w sprayu do torebki czy plecaka. Przyjemny zapach na plus ale niestety oprócz tego nie ma ich więcej :( Mało robił aby zabezpieczyć przed potem. Cieszę się, że go wykończyłam.

Avon, Pur Blanca dezodorant w kulce --> nie lubię tego typu dezodorantów. Mamie brakowało coś do zakupienia więc wzięła dezodorant. Przyjemny zapach... kupiłabym gdyby był w innej wersji np. spray :)

Oriflame, tusz do rzęs 500% volume mascara --> przyjemny tusz. Podobał mi się chociaż efekt nie jest nadal idealny :) Dostałam go w prezencie.


Kallos, maska keratynowa do włosów --> początkowo bardzo zachwalałam ten produkt. Szalenie mi się podobał i sprawdzał. Pisałam o tej masce w tych ulubieńcach oraz W tej recenzji. Odstawiłam na chwilę tą maskę a po powrocie do niej coś złego zaczęło się dziać. Moje włosy zaczęły wypadać z potrojoną siłą :( Nie wiem dlaczego tak się stało ale jestem przekonana, że to po tej masce. Po ostawieniu jej po raz kolejny wszystko ustało... Oddałam ją moim dwóm koleżankom, które chciały ją wypróbować :)

Tołpa, Odżywka-maska odbudowująca --> tę odżywkę natomiast bardzo lubię :) tak samo jak tą z Garniera, która jest niestety lub stety dwa razy tańsza. Przepięknie pachnie i jest dość wydajna. Nie używałam jej jako maski do włosów.


Champs de provence, sól do kąpieli --> tak grubej soli to ja jeszcze nie widziałam :) prawdziwa sól, nie jakieś pudry czy pseudo sole :) Jest świetna bo ma dodatkowo suszone kwiaty :) Wybrałam mój ulubiony zapach lawendowy... niestety był tak mocny, że miałam problem z wysiedzeniem w wannie dłuższy czas :(

Próbki żeli pod prysznic --> z chęcią zakupię ten z Luksji natomiast Ziaję sobie odpuszczam.

Biovax, termocap --> używam go przy nakładaniu maski na włosy... ten już się wysłużył :)


Good luck! 
Y hasta la vista!

piątek, 1 listopada 2013

Inspiracje Października

Niestety w tym miesiącu brak u mnie ulubieńców miesiąca ale kilka inspiracji się znalazło :)

Zapewne pamiętacie moje postanowienia jesienne aby obejrzeć minimum 2 filmy. Nie mam na takie rzeczy kompletnie czasu... ale udało mi się wygospodarować troszkę czasu i poświęcić piątkowy wieczór na relaks i dwa filmy :) Udało mi się obejrzeć bajkę, którą chciałam bardzo dawno temu obejrzeć ale jakoś nigdy się na to nie złożyło. Jest to "Czerwony Kapturek - prawdziwa historia", bajka pełna pozytywnego humoru i śledztwa :)
http://www.filmweb.pl/Czerwony.Kapturek.Prawdziwa.Historia
Kolejny film to już komedia z humorem typu Kac Vegas. Udało mi się obejrzeć Movie 43.
http://www.filmweb.pl/film/Movie+43-2013-549622
Jeżeli lubicie tego typu filmy na pewno Wam się spodobają :)

Książki jakie przeczytałam w tym miesiącu są lekturami szkolnymi. Udało mi się przebrnąć przez "Nie-Boską Komedię" Krasińskiego oraz "Opowieści chłodnego morza" Pawła Huellego. Obie książki jak to lektury mają za sobą głębsze znaczenie. Jak dla mnie Opowieści czytało się zdecydowanie łatwiej. Z racji tego, że jest to polski pisarz wszystkie opowiadania łączy to samo miejsce wydarzeń czyli Polskie Żuławy Wiślane. 

Moim ulubieńcem od tego miesiąca, jeżeli chodzi o prasę jest z pewnością dwumiesięcznik "English Matters" http://em.colorfulmedia.pl jest to magazyn dla uczących się języka angielskiego. Kosztuje on ok. 10 zł  więc taki wydatek na dwa miesiące nie jest wielki a z pewnością podszlifować można swoją znajomość języka i nauczyć się kilku nowych rzeczy. Każdy tekst zamieszczony w gazecie posiada mini słowniczek pod spodem z najtrudniejszymi zwrotami, które warto znać na przyszłość. Polecam ją! Z tego co widziałam na pólkach z gazetami są również tytuły dla uczących się hiszpańskiego, niemieckiego i francuskiego :) Dla każdego się coś znajdzie :)

W tym miesiącu byłam bardzo mało muzyczna :( Ulubioną piosenką był tylko numer zespołu NONONO Pumpin Blood http://www.youtube.com/watch?v=3j4I0PqNzKE&app=desktop

Ulubioną świeczką w tym miesiącu była świeca o zapachu wanilii i bawełny... niestety nie powiem Wam gdzie została zakupiona, ponieważ dostałam ją w prezencie. 

Moją ulubioną zagraniczną youtubowiczką stała się Lauren Curtis - oto link do jej kanału http://www.youtube.com/channel/UCXbQzhqSvgVZTUyi1T4AU3w. Przepiękna blond dziewczyna, która robi wspaniałe makijaże. Wygląda przepięknie z jak i bez makijażu... Chciałabym mieć taki talent jak ona :)
Nowo odkrytym kanałem jest kanał przesympatycznej i ciągle uśmiechniętej Pauliny http://www.youtube.com/user/PamikuPL?feature=watch, która namawia Polaków do mówienia poprawną polszczyzną. Zaglądnijcie tam i sprawdźcie czy i Wy mówicie prawidłowo :)

W tym miesiącu królowało u mnie jedzenie tajskie, które uwielbiam :)))

Moją ulubioną herbatką została zielona herbata Clipper Green China. Zakupiłam ją w Piotrze i Pawle :) 
https://www.e-piotripawel.pl/zakupypoznan/towar/herbata-clipper-green-china/240752/?kategoria=351

Dla domu zakupiłam piękne pudełko do przechowywania kosmetyków w łazience. Dostałam go w TK Maxx za całkiem przystępną cenę 44,99 zł jak na tej wielkości pudło oraz jego bardzo dobre wykonanie :) Jestem bardzo zadowolona.



Dodatkowo udało mi się wykonać własnoręcznie pudełko do przechowywania kabli, które zawsze plączą mi się niemiłosiernie... :( Jak uporam się ze zdjęciami i wcześniej zaplanowanymi postami to pojawi się małe DIY na blogu :) Dlatego nie będę wstawiała w tym momencie zdjęcia.

Good luck!
Y hasta la vista!